Joga Nidra, nazywana powszechnie jogą relaksacyjną, jest praktyką wywodzącą się z linii Satyananda Yoga (Bihar School), choć jej fundamenty pochodzą z jogi klasycznej. To joga psychicznego snu. Już sama nazwa wskazuje na jej charakter – nidra w sanskrycie oznacza sen.

Joga Nidra to technika medytacji na poziomie pratyahary, a zatem medytacji uważnościowej, piątego stopnia raja jogi według Jogasutr Patańdźalego (klasycznego traktatu o jodze). Skodyfikowana została jednak całkiem niedawno…

Joga Nidra – geneza powstania

Jeszcze do niedawna Joga Nidra dostępna była jedynie w przekazach: opisach stanów umysłu joginów w Upanishadach. Można w nich było znaleźć wyjaśnienie tego, jak odbywa się wycofanie umysłu do stanu pratyahary (medytacji uważności, wycofania zmysłów do wewnątrz, naśladowanie sattvicznego stanu umysłu). W tym procesie ciało było poddane grawitacji, uśpione, uważne i obudzone. Stan świadomości jogina na poziomie głębokiego snu (pragia) nie został jednak w pełni skodyfikowany – nie opisano techniki. Na to trzeba było poczekać aż do XX wieku.

Joga Nidra Swamiego Satyanandy

Swami Satyananda Saraswati opracował technikę Jogi Nidry sięgając przy tym do bogactwa praktyk tantrycznych (m.in. nyasa – oczyszczenie punktu ciała poprzez umiejscowienie w nim mantry). Opis drogi, jaką przebył Satyananda, by stworzyć ten system, znaleźć można w jego książce Yoga Nidra. Do skodyfikowania Jogi Nidry zainspirowało go odkrycie, że podczas snu jego podświadomość rejestrowała słyszane przez sen mantry. Dziś Jogę Nidrę możemy więc stosować m.in. do nauki, np. języków obcych. Dzieje się tak dlatego, że umysł, zawieszony pomiędzy świadomością a podświadomością, docierając do zasobów nieświadomości, jest chłonny i rozluźniony, ciało zaś jest spokojnei pozbawione napięcia.

Joga Nidra – technika pratyahary

Jak już zostało wspomniane, pratyahara jest techniką wycofywania zmysłów, oddzielenia umysłu i ciała od tego, co na zewnątrz. Joga Nidra to zatem pierwszy stopień procesu medytacji, podczas którego umysł niejako przebywa między śnieniem a przytomnością. Przygotowuje ona ciało i umysł do głębszych praktyk pratyahary. Joga Nidra praktykowana regularnie pozwala na doświadczenie procesów koncentracji i medytacji.

Tajemnica savasany – pozycji trupa

Praktykujący Jogę Nidrę wygląda, jakby był pogrążony we śnie. Jogę Nidrę praktykujemy w savasanie (śawa-asanie) – pozycji, która z pozoru może wydać się banalnie prosta – wystarczy tylko leżeć. Tymczasem jest ona bardzo zaawansowana, ponieważ:

  • na poziomie fizycznym wymaga pełnego rozluźnienia każdej części ciała, porzucenia kontroli ciała, oddania się grawitacji
  • jest pozycją, podczas której przechodzimy z planu fizycznego w plan mentalny
  • przenosi nas do jagrat – stanu czuwania, następnie do umiejętności opanowania zapadania w sen, śnienia głębokiego, przechodzenia w sen świadomy, aż do poziomu Jogi Nidry
  • jest tu pozycją medytacji uważności (poziom pratyahary).

 

Savasana – pozycja martwego ciała

 

By wejść w pełny stan savasany przechodzimy przez relaks progresywny, który ma nam ułatwić to zadanie. Stąd też najpierw napinamy elementy ciała, rozluźniamy je, skupiamy się na oddechu, który rozluźnia i pozwala wypuścić napięcie (z użyciem prany i apany). Umysł karmiony jest intencją oraz wizualizacjami. Savasana tłumaczona jest jako „pozycja trupa”, nic więc dziwnego, że osiąga się w niej stan porzucenia kontroli (jednego z największych złudzeń człowieka), puszczenia ciała. Oczywiście samo leżenie w savasanie nie jest praktyką Jogi Nidry.

Neurologia i zachodnie terapie a Joga Nidra

Neurolodzy badając stany joginów podczas prkatyki wskazali na fakt, że podczas Jogi Nidry nasz mózg wytwarza najniższą częstotliwość – fale delta, czyli stan głębokiego snu (spośród czterech stanów: alfa, beta, theta i delta). Jeśli tak nie jest, nie odbywa się praktyka Jogi Nidry, lecz przygotowanie do niej.

Warto dodać, że część z Was z pewnością doświadczyła już przygotowania do tej praktyki. Zachód przygotował tego typu propozycje na początku XX wieku. W 1932 roku Johannes Schulz stworzył technikę relaksacji neuromięśniowej zwaną Treningiem Autogennym. Nikogo chyba nie zdziwi fakt, że zrobił to inspirując się jogą oraz medytacjami zen. Nieco wcześniej, w 1929 roku powstał Progresywny Relaks Mięśni opracowany przez jednego z ojców medycyny psychosomatycznej, lekarza Edmunda Jacobsona. W medycynie i terapiach zachodnich te metody stosuje się w przypadku zaburzeń snu, przy stanach lękowych, nerwicach oraz w szeroko pojętej pracy psychologicznej, a także przy somatyzacji, a więc gdy cierpimy na jakąś chorobę, czy to o podłożu neurologicznym, hormonalnym bądź związanym z funkcjonowaniem układu krwionośnego lub poszczególnych narządów w ciele. Poza podobnymi wskazaniami i działaniem, Joga Nidra jako całościowy system może przynieść głębszy efekt.

Dlaczego potrzebujemy Jogi Nidry?

Obecnie coraz trudniej jest nam wypocząć, zrelaksować się po pracy czy szkole. Jesteśmy przeciążeni, przebodźcowani. Niektórzy sądzą, że powrót do domu po całym dniu pracy, włączenie telewizora czy komputera, przed którym zasiądą pijąc kawę lub drinka, sprawi, że się zrelaksują. Jest to niestety bardzo dalekie od prawdy. W ten sposób jedynie przekierowują swoją uwagę, stosując dywersję sensoryczną. Dla pełnego relaksu konieczne jest zachowanie świadomości, co bez wątpienia przynosi praktyka Jogi Nidry. Regularne sesje spowodują wyraźnie odczuwane zmiany na poziomie fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i wspomogą różnego typu procesy leczenia, poprawiając kondycję psychofizyczną, samopoczucie i energetykę ciała oraz umysłu.